Rzeczy, których nie wiedziałeś o Johnie Coltranie

16 rzeczy, których nie wiedziałeś o Johnie Coltranie

Dokładnie osiemdziesiąt dziewięć lat temu urodził się wybitny saksofonista, kompozytor i aranżer – John Coltrane. Wszyscy dobrze znamy jego dokonania i znaczenie dla całych pokoleń jazzmanów. Dlatego też nie będzie to miliardowy artykuł pod tytułem „Dlaczego John Coltrane wielkim jazzmanem był”.

Zamiast tego przedstawię Wam kilka faktów z jego życia, o których być może nie wiedzieliście. Natomiast zamieszczone we wpisie filmiki stanowią przekrój przez artystyczny rozwój Johna Coltrane’a – od początków aż po późną karierę.

1. Coltrane to nazwisko pochodzące ze Szkocji. John pochodzi z obszaru USA, który w czasach niewolnictwa zamieszkiwali właśnie Szkoci. Rodzina Coltrane’a „odziedziczyła” swoje nazwisko po znanym w tym regionie właścicielu niewolników – Kellym Coltranie.

2. John Coltrane urodził się w dniu równonocy jesiennej. Niektórzy właśnie tym faktem tłumaczą wyjątkowość osoby saksofonisty.

3. Początek edukacji muzycznej Johna naznaczony był serią śmierci w rodzinie muzyka. W podobnym czasie odeszli dziadek, ojciec, babcia i wujek. Muzyka była dla Coltrane’a ucieczką od przykrych zdarzeń życiowych. To w niej młody John topił smutki i być może właśnie z tego powodu miała ona tak głęboki wymiar duchowy, który jest widoczny choćby w A Love Supreme.

4. Pierwszym (ani nawet drugim) instrumentem Johna nie był saksofon, a alt-horn. Dopiero po czasie zaczął grać na klarnecie, a następnie na saksofonie altowym, który zagościł w jego życiu na dłużej.

5. Początkowy etap kariery (czy raczej nauki gry na instrumencie) to inspiracja głównie Johnnym Hodgesem. Coltrane używał dużo wibrato, grał bardzo „szeroko”. Dopiero gdy po raz pierwszy usłyszał Charliego Parkera (1945 rok) zmienił styl gry m.in. rezygnując z wibracji dźwięku.

6. Coltrane po raz pierwszy sięgnął po saksofon tenorowy dopiero w 1950 roku.

7. Saksofon sopranowy użyty został przez niego po raz pierwszy w albumie Avant-Garde nagrywanym w 1960 roku (wydany został dopiero sześć lat później). Natomiast pierwszym albumem, na którym można było usłyszeć Coltrane’a grającego na sopranie, był My Favorite Things (wydany w 1961 roku).

8. Nałóg narkotykowy Coltrane’a często był tłumaczony jako sposób na bóle zębów. John uwielbiał słodycze i z ich powodu cierpiał na tę dolegliwość. Saksofonista uwielbiał placki ziemniaczane z cukrem, a w kieszeniach zawsze miał rodzynki.

9. Coltrane miał okazję grać u boku swojego idola młodzieńczych lat Johnny’ego Hodgesa w 1954 roku, kiedy ten zaprosił go do swojego zespołu.

10. Z powodu nałogu narkotykowego Coltrane był trzykrotnie zwalniany z zespołów. Pożegnali go kolejno Dizzy Gillespie (1951), wspomniany wcześniej Hodges (1954) oraz Miles Davis (1957). Po opuszczeniu zespołu Davisa Coltrane postanowił ostatecznie zerwać z nałogiem, co udało mu się po dwóch tygodniach ciężkiej walki. Zaowocowało to ponownym angażem do zespołu legendarnego trębacza.

11. Coltrane odniósł sukces stosunkowo późno. Eskalacja talentów jazzowych muzyków i wywyższenie ich do miana geniuszy następowało najczęściej do momentu uzyskania 25. roku życia. Coltrane natomiast czekał na ten moment aż do ukończenia 31. lat. Wówczas nagrał płytę Blue Train, na której dał się poznać nie tylko jako genialny solista, ale również kompozytor i aranżer.

12. Album Giant Steps to seria dedykacji dla ważnych w życiu Coltrane’a ludzi. Utwór Naima poświęcony został żonie, a Syeeda’s Song Flute jej córce. Mr. PC z kolei dedykowany został basiście Paulowi Chambersowi, a Cousin Mary przyjaciółce z dzieciństwa.

13. W okresie bebopu popularnym było pisać nowe utwory pod już istniejącą harmonię (jak choćby Ornithology, które oparte zostało o How High the Moon). Coltrane podobny zabieg zastosował w swoich utworach. Przykładem jest 26-2 (Confirmation) czy Central Park West (Peace).

14. W 1971 roku założony został kościół Church of Saint John Will-I-Am Coltrane. W trakcie ceremonii towarzyszy im muzyka A Love Supreme, a Coltrane został uznany świętym.

15. Coltrane był muzykiem stale się rozwijającym i poszukującym. Dowodzą temu liczne eksperymenty brzmieniowe, jak np. wykorzystanie dwóch basistów jednocześnie.

16. Na pogrzebie Coltrane’a zagrał Albert Ayler – najbardziej radykalny kontynuator free-jazzowej myśli Johna.

Dużo pracuję poprzez uczucie. Po prostu muszę to poczuć, a jeśli się tak nie dzieje, to próbuję dalej. Pomimo, że cały czas słucham, jeszcze tego nie odnalazłem. Nie wiem czego szukam. Wiem natomiast, że jeszcze nikt nigdy tego nie zagrał. Kiedy to znajdę, na pewno to poczuję. Póki co szukam dalej.

Myślicie, że Coltrane znalazł to, czego szukał?

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (8 głosów, średnia: 5,00 na 5)

Loading...

O Mateusz Chorążewicz

Poza czynną działalnością muzyczną zajmuję się także prowadzeniem bloga o tematyce jazzowej, na którym znaleźć można wpisy z zakresu historii jazzu, recenzje płyt, relacje z wydarzeń i wiele innych. Jazz to nie tylko pasja ale przede wszystkim sposób na życie.

19 komentarzy w “16 rzeczy, których nie wiedziałeś o Johnie ColtranieDodaj swój →

  1. Według mnie Coltrane był ciągłym poszukiwaczem. Żaden artysta nie znajduje nigdy wszystkiego, ponieważ samo bycie artystą determinuje go do ciągłych poszukiwań…

  2. Bardzo ciekawy artykuł. Jestem fanką twórczości Coltrane’a ale kilka powyższych faktów okazało się dla mnie zaskoczeniem. Miło widzieć jak wiele osób dziś interesuje się klasycznym jazzem. Coltrane był geniuszem, a to że tak późno zdobył popularność nie zaprzecza temu, a wręcz to potwierdza – prawdziwy talent zawsze prędzej czy później zostaje odkryty. No i chcieli z nim pracować najlepsi, a to świadczy o najwyższej klasie.

  3. John Coltrane bez wątpienia był wybitnym artystą. I to nawet pomimo że za swoją pracę został doceniony nieco później. Dobrze, że istnieją jeszcze ludzie którzy starają się iść w jego ślady 🙂

  4. Kolejna bardzo ciekawa postać przedstawiona w ciekawy sposób. Widać, że Coltrane wiele w swoim życiu przeszedł i zdecydowanie odbiło się to na jego osobowości, a w związku z tym również na muzyce której był pasjonatem. Myślę, że zmierzenie się z własnymi nałogami i lękami pozwoliło mu znaleźć to czego szukał.

    1. Ja właśnie jakoś nie jestem co do tego przekonany. Być może zabrakło mu kilku lat, żeby wprowadzić jazz na jeszcze wyższy duchowo poziom i być może dopiero wtedy udałoby mu się „to coś” odnaleźć. Coltrane odszedł zdecydowanie zbyt szybko. Tak jak z resztą wielu innych muzyków, których dłuższe życie mogłoby spowodować, że współczesny jazz wyglądałby zupełnie inaczej. Tego jednak już się nie dowiemy.

  5. Świetny artykuł. Sporo ciekawych i mało znanych rzeczy o Coltranie. Najbardziej spodobała mi się końcówka artykułu, a konkretnie myśl „Dużo pracuję poprzez uczucie”. Muzyk powinien „czuć” to, co robi. Wtedy robi to dobrze.

  6. Nigdy się nie dowiemy co by zdołał zrobić, gdyby pożył trochę dłużej. Jestem przekonana, że nadal by się rozwijał i poszukiwał nowych inspiracji. Odszedł zbyt szybko,ale stał się muzyczną legendą saksofonu ;). Zgadzam się z Anią, że to kolejna wibitna postać. Czekam z niecierpliwością na następne. Pozdrawiam.

  7. Przede wszystkim chciałabym pochwalić za użyty na końcu cytat – jest przepiękny i wydaje mi się, że idealnie podsumowuje całe życie artysty. John Coltrane to mój ulubiony muzyk jazzowy, ale nawet po zagłębianiu się w jego biografię nie było mi dane znaleźć tylu interesujących faktów z jego życia… Jestem ciekawa skąd autor artykułu czerpał informacje. 🙂

  8. Świetny tekst! Co prawda kilka tych ciekawostek było dla mnie oczywistych, ale czytając jedną po drugiej zdecydowanie wzbogacił i ujednolicił mi się obraz Trane’a 😉

  9. Bardzo ciekawy artykuł. Zaczynam interesować się jazzem, poznawać twórców tego gatunku. Ostatnio trafiłam właśnie na Coltrane’a i zaczęłam szukać informacji o nim.

  10. Genialny artykuł 🙂 Muzyka jazzowa jest ze mną od kiedy pamiętam, zaszczepił ją u mnie mój dziadek, który niestety odszedł, jednak cząstka jego pozostała we mnie poprzez muzykę jazzową. Coltrane był prawdziwym talentem, wspominam go bardzo dobrze 🙂

  11. John Coltrane niezaprzeczalnie zapisał się na kartach historii. Świetny muzyk, brakuje takich w obecnych czasach. Artykuł bardzom mi przypadł do gustu o niektórych faktach wiedziałam a o tym pierwszym instrumencie alt-hornie nie miałam pojęcia. Albo to o plackach ziemniaczanych z cukrem – mam z nim coś wspólnego Poproszę najwięcej tego typu postów!

  12. Też urodziłam się w dniu równonocy jesiennej! Może też mam jakieś zdolności, o których jeszcze nie wiem? 😉 Bardzo ciekawy artykuł, poproszę więcej takich ciekawostek, bo mi osobiście najlepiej się to czyta. Można poznać wielkich ludzi od tej „ludzkiej” strony 🙂 Pozdrawiam!

  13. Uwielbiam takie ciekawostki – poproszę o więcej takich artykułów!
    Szczególnie to ze słodyczami – w sumie w paru punktach znalazłem podobieństwo do siebie (oczywiście nie chodzi o narkotyki czy ból zębów, ale właśnie o miłość do wszelakich słodyczy – moje kieszenie również zawsze są nimi wypełnione :))

  14. Panie Mateuszu! Obserwuję Pana bloga już od jakiegoś czasu i muszę napisać, że artykuły coraz bardziej mi się podobają! Serdecznie proszę o więcej tekstów, które pokazują konkretną postać, nie tylko jako „gwiazdę” ale normalnego człowieka 🙂
    Ludzie lubią czytać o tym, że ich idole mieli też problemy i normalne życie jak my wszyscy 🙂
    Powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *